Newsy:

znalezionych: 956 na 192 stronach
« poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9   - następna »

Sumni dni nastały... Akcja Wisła (1947) i jej skutki dla Kościoła Prawosławnego

W poniedziałek, 18 września o godz. 18.00 odbył się wernisaż nowej wystawy przygotowanej w Muzeum Regionalnym PTTK w Gorlicach. Ekspozycja powstała z okazji 70. rocznicy Akcji Wisła i nosi tytuł „Sumni dni nastały… Akcja Wisła (1947) i jej skutki dla Kościoła Prawosławnego”. Jej autor dr Grzegorz Kuprianowicz, na piętnastu planszach wykonanych w systemie roll- up, w sposób systematyczny przedstawia historiografię, dokumenty oraz fotografię z czasów sprzed, w trakcie i zaraz po wysiedleniach, uwzględniając wpływ Akcji Wisła na strukturę Cerkwi Prawosławnej w Polsce.

Wernisaż otworzył Prezes Zarządu Oddziału PTTK w Gorlicach Jerzy Mrozek, przywitał zebranych gości. W wernisażu uczestniczył Prawosławny Biskup Przemyski i Gorlicki, Jego Ekscelencja, Najprzewielebniejszy doktor nauk teologicznych Paisjusz oraz proboszcz parafii prawosławnej w Gorlicach ks. dziekan prot. dr Roman Dubec, którzy przedstawili historię Akcji ,,Wisła’’ i jej skutki dla kościoła prawosławnego.

Wernisażu uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz miasta i starostwa w osobach: Jerzy Nalepka – wicestarosta gorlicki, Roman Dziubina - Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Gorlickiego i Aleksander Augustyn – kierownik wydziału oświaty, kultury i spraw społecznych przy UM w Gorlicach.
Wystawa dostępna będzie do 15 października.
Foto: Agata Przybycień

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ - kliknij

Zdjęcia wykonane z tego samego miejsca z kopalni ,,Barbara4" w Ropicy Ruskiej dziś Górnej - z lewej strony styczeń 1947 r. z prawej czerwiec 1947 r. i przedstawia wysiedlenie Łemków w ramach Akcji ,,Wisła" - widoczne na drodze furmanki podążające na punkt zborny w Zagórzanach

Czarne - Ostatnia Wielkanoc przed wysiedleniem - kwiecień 1947 r.

Na zdjęciu mieszkańcy kilku wsi z ks. Włodzimierzem Hajdukiewiczem z Krzywej: Czarne (11 rodzin), Długie (6 rodzin), Lipna (3 rodziny), Radocyna ( 3 rodziny) i Wyszowadka (3 rodziny). Po prawej stronie widoczna część cerkwi greckokatolickiej a w tyle widoczna bramka wejściowa i krzyż centralny na cmentarzu wojennym nr 54. Pod drzewami pierwszy z lewej strony stoi 21 letni Dymitr Sabatowicz z Długiego, obecnie mieszkaniec Siar!

ZOBACZ FILM - Drzwi Łemkowszczyzny*** ZOBACZ FILM - Sabatowicz z Długiego

78. rocznica sowieckiej agresji na Polskę.

W niedzielę 17 września mija siedemdziesiąta ósma rocznica wkroczenia wojsk radzieckich do Polski. 17 września 1939 roku Armia Czerwona bez wypowiedzenia wojny zaatakowała Polskę. Zgodnie z radziecko - niemieckim porozumieniem zawartym w tajnym protokole paktu Ribbentrop - Mołotow Armia Czerwona przekroczyła granice Polski. Związek Radziecki złamał pakt o nieagresji, który miał obowiązywać do końca 1945 roku. Rosjanie zaatakowali niespodziewanie. Zaskoczeni Polacy nie byli w stanie stawić czoła przeważającym siłom radzieckim. Propaganda sowiecka określała agresję na Polskę jako "wyprawę wyzwoleńczą" w obronie "ludności zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi". Miejsce miały także masowe deportacje polskich obywateli (około 2 mln)
Armia Czerwona dopuściła się licznych zabójstw i mordów, zarówno na jeńcach wojennych, jak i na ludności cywilnej. Rozstrzelano m.in. generała J.K. Olszynę-Wilczyńskiego, Za stawianie zbrojnego oporu Armii Czerwonej dokonano zbiorowych egzekucji żołnierzy polskich w okolicach Wilna, w Rohatynie i Wólce Wytyckiej, jeńców wojennych maltretowano w Grodnie, Wołkowysku, Oszmianie, Mołodecznie, Nowogródku, Sarnach, Kosowie Poleskim i Tarnopolu. Dokonywano mordów na ludności cywilnej, nie oszczędzając kobiet i dzieci. Armia Czerwona zadała wiele bólu i cierpienia Polakom. Straty polskie wyniosły ok. 242 tys. wziętych do niewoli sowieckiej, ilość zabitych nie jest znana. Straty Armii Czerwonej ok. 10 tys. zabitych, rannych i zaginionych.
Dzięki naszym rodakom i przelanej polskiej krwi, dziś jesteśmy wolnym narodem. To przykre, że wielu Polaków nie wie nawet, co wydarzyło się 17 września 1939 roku.
PS
A kiedy nadszedł 17 września ruszyła czerwona zaraza ze wschodu wśród ofiar nazistów niemieckiej agresji wśród lasu krzyży ofiar i głodu. Sowiecka swołocz zalała nasz kraj zadała nam podwójny cios przyniosła śmierć terror zniszczenie zmieniła Rzeczypospolitej los. I zapłonęły polską krwią śniegi Syberii sowieckie gułagi obozy śmierci Katynia Miednoje i Ostaszkowa tu zbezczeszczono stan rycerski po jednej kuli we wszystkich głowach. Umierali z honorem i ciągle było słychać ich równy krok miarowy jak szli na śmierć z podniesioną głową pod Katyńskie rowy. Dymiły krematoria i słychać było raus gdy szła kolejna grupa do gazu to znów od wschodu krzyczano wpieriod ten był szczęśliwy co umierał od razu. Krwawiła Polska a łzy i krew płynęły jak nasza dumna Wisła och jakże ciężkie były te kajdany gdy nasza wolność nagle prysła. Minęły lata mamy wolny kraj obeschły łzy na twarzach i tylko pamięć w sercach naszych trwa i krzyże zmurszałe na leśnych cmentarzach. Za śmierć naszych synów za ból i łzy za sowieckie gułagi i poniżenie daj nam dziś szczęście kraju nasz nie tylko marzenia i dobrobytu cienie.
Henryk Siwakowski

Patriotyczne spotkania na ziemi śląsko - małopolskiej.

13 września 2017 r. o godz. 16-tej w prywatnym Muzeum Polsko-Amerykańskim „Hells Angel” w Wadowicach, odbyły się uroczystości związane z 73 rocznicą zestrzelenia nad Zygodowicami w pobliżu Wadowic, przez niemiecką artylerię przeciwlotniczą bombowca sił powietrznych USA B-24 Liberator „Hell’s Angel”. Od nazwy bocznej tego samolotu swoją nazwę przyjęło Muzeum.

W 1991 r. odsłonięto Obelisk Lotników Amerykańskich upamiętniający śmierć 6 członków załogi i 1 ofiary cywilnej tej katastrofy. Spotkanie miało na celu oddanie hołdu i pamięci lotnikom amerykańskim w 73 rocznicę bitwy o śląskie paliwo. Wystawa w muzeum jest dedykowana w szczególności pamięci polskich i amerykańskich lotników oraz żołnierzy Armii Krajowej, którzy oddali swe życie w walce o wolność Polski w latach I i II wojny światowej.

Właściciel Muzeum Pan Zygmunt Kraus podczas uroczystości zaprezentował zebranym swoje zbiory, które są owocem kolekcjonerskiej pasji całego życia. W Muzeum można było obejrzeć liczne elementy Liberatora B-24, rzeczy osobiste i umundurowanie lotników, a także pamiątki związane z udziałem amerykańskich lotników w walkach nad Polską. Odrębne miejsce poświęcono polskim lotnikom walczącym na frontach II wojny światowej. Inne pomieszczenia były poświęcone „Za naszą i waszą wolność – dzieje polsko-amerykańskiego braterstwa broni” – wśród eksponatów znajdują się oryginalne dokumenty i przedmioty osobiste związane z Tadeuszem Kościuszko, Kazimierzem Pułaskim, Ignacym Paderewskim, czy gen. Hallerem a także „Smoleńsk 2010 – pamiętamy” – wystawa poświęcona ofiarom katastrofy smoleńskiej, a w szczególności wybitnemu artyście – Wojciechowi Sewerynowi, twórcy m.in. pomnika katyńskiego w Chicago.

Na uroczystość przybyła delegacja wojsk Stanów Zjednoczonych stacjonująca w Polsce, licznie uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP w Krakowie, uczniowie Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Ryczowie jak również przedstawiciele grupy gorlickiej SSLW RP w osobach: Aleksander Gucwa i Kazimierz Sacha. Książka pióra pana Aleksandra pt. ,,Odwaga i nadzieja”, która została wręczona panu Zygmuntowi w roku ubiegłym, znajduje się na poczesnym miejscu w tutejszym muzeum.

Po oficjalnych przemówieniach przez Zygmunta Krausa i Stanisława Wojdyłę – prezesa SSLW RP w Krakowie, wystąpiła Grupa "Radośni" działająca przy Towarzystwie Przyjaciół Skawiny, która pieśniami patriotycznymi i harcerskimi umilała rozpoczętą przy pięknej pogodzie koleżeńską biesiadę w ogrodach p. Zygmunta Krausa. Kol. Adam Woźniczka z Jurczyc zadbał, aby obok tego co dla ducha, było również coś dla ciała.

Natomiast przed uroczystościami kol. Aleksander Gucwa i kol. Kazimierz Sacha odwiedzili Pstrążne, pow. Rybnik, rodzinną miejscowość śp. mjr pil. Antoniego Tomiczka. Spotkali się z córką mjr, panią Alicją Koncewicz, odwiedzili grób i zapalili znicze. Następnie w Pszczynie (Jankowice) spotkali się z Rodziną Państwa Gawlików, krewnych sierż. mech. pokł. Wilhelma Balcarka z 1586 ESP, który zginął w Banicy – Krzywej (Beskid Niski) w sierpniu 1944 r.

Po 15 godzinach podróży i przejechaniu 600 km dotarliśmy szczęśliwie do swoich baz!!

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ*** ZOBACZ FILMIK - kliknij

VI MIĘDZYNARODOWY ZLOT DACII 1100 - 1410 DRUM BUN 2017 DOBIEGŁ KOŃCA !

W dniach od 07 do 10 września 2017 r. Kraków – Wieliczka – Biecz i Bartne gościły uczestników VI Międzynarodowego Zlotu Samochodów Dacia 1100 – 1410 Drum Bun. Było to wydarzenie szczególne, a celem organizatorów Michała i Stefci było pokazanie uczestnikom Krakowa – Miasta Królów Polski, Wieliczki oraz najpiękniejszych zakątków Pogórza i Beskidu Niskiego.

7 września po przejechaniu bezawaryjnym ponad 500 km w godzinach popołudniowych do Krakowa dotarła 10 samochodami Dacia, 25 osobowa grupa Rumunów uczestników VI Zlotu. Do sympatycznej grupy w podobnej ilości dołączyła grupa polskich miłośników i sympatyków tego ukochanego samochodu. Uczestnicy zlotu spotkali się w Klubie Kornet Drum Bun na imprezie powitalnej i kolacji. W spotkaniu uczestniczyli goście specjalni: Sterica Fudulea - Sekretarz Stanu Rządu Rumuni oraz Botond Levente Kovessi - I Sekretarz Ambasady Rumunii. O oprawę muzyczną zadbał Dj Mihai.

Na drugi dzień po śniadaniu wyjechaliśmy do Wieliczki, tu odbyła się parada przy kompleksie Solne Miasto, gdzie spotkaliśmy się z uczestnikami Rajdu Historycznego Polskiego. Następnie udaliśmy się do Magistratu gdzie zostaliśmy przyjęci przez Burmistrza Wieliczki pana Artura Kozioła.
W Wieliczce zwiedzano kopalnię soli i z powrotem wróciliśmy na lunch do Solnego Miasta.
Po obiedzie wyruszamy wielką kawalkadą 20 samochodów w stronę Beskidu Niskiego do Bartnego – gmina Sękowa, pow. Gorlice. Po przejechaniu około 150 km, w schronisku PTTK w Bartnem o godz. 20.00 nastąpiło zakwaterowanie a następnie dla wszystkich uczestników odbyło się spotkanie integracyjne podczas pieczenie barana przygotowanego przez miejscowego sołtysa pana Adama Kuziaka.

Trzeci dzień – w sobotę po śniadaniu pojechaliśmy do pobliskiej Banicy – Krzywa, gdzie znajduje się wspaniały monument poświęcony 7 polskim lotnikom, którzy zginęli 28 sierpnia 1944 r. niosąc pomoc materiałową dla Powstania Warszawskiego. Historię tego wydarzenia przedstawił miejscowy regionalista pan Aleksander Gucwa z Sękowej, członek Klubu Drum Bun. Po przejechaniu 20 km i zaparkowaniu na Rynku w Bieczu, miejscowy przewodnik pan Andrzej opowiedział bogatą historię miasta królewskiego Korony Królestwa Polskiego. Byliśmy na wieży ratuszowej, na średniowiecznych murach miejskich i w Muzeum Ziemi Bieckiej, które jest zlokalizowane w obiektach zabytkowych, w obrębie starówki Biecza. Wracamy do Bartnego na pyszny obiad przygotowany przez miejscowe panie. Następnie odbyła się modlitwa i poświęcenie wszystkich samochodów przez miejscowego księdza proboszcza z parafii prawosławnej. Po tej ceremonii udaliśmy się do miejscowej cerkwi pod wezwaniem Świętych Kosmy i Damiana – ks. proboszcz przedstawił historię tego obiektu.

W sobotę po południu w centrum wsi Bartne odbył się Piknik Karpacki, który swoją obecnością uświetnili: Jacek Juszkiewicz - Starosta Powiatu Wielickiego i Małgorzata Małuch - Wójt Gminy Sękowa. Na pikniku wystąpili artyści z Polski i Rumunii: zaprezentowały się dwa folklorystyczne zespoły łemkowskie – Mareszka i Teroczka, George Negrea przedstawił rumuńską muzykę popularną a na zakończenie odbył się koncert zespołu ,, Workaholic” z Krakowa - standardy bluesowe i rockowe.

Zespół Workaholic wystąpił w składzie:

Jan Purchla – wokal, gitara, Leszek Mierzwa – gitara, Waldemar Gołębski - instrumenty dęte, Tomasz Pachciarek – piano, Grzegorz Piećko– gitara basowa, Bart Kuraś – bębny, perkusja. Wszystko to odbywało się w takt muzyki tanecznej, która zakończyła się w późnych godzinach wieczornych.

10 września – czwarty dzień - niedziela

Po śniadaniu z mamałygą na czele, nastąpiło podsumowanie zlotu, rozdano nagrody.
O godz. 11-tej opuszczamy schronisko, wszyscy dojeżdżamy na przełęcz Magury Małastowskiej, tu znów pan Aleksander Gucwa opowiada historię ,,Bitwy pod Gorlicami” z czasów I wojny światowej i zapoznaje uczestników z historią cmentarzy wojennych na przykładzie cmentarza nr 60 na Przełęczy.
Tu nastąpiło oficjalne pożegnanie Gości z Rumunii, którzy udali się w kierunku przejścia granicznego w Koniecznej a pozostali w godzinach popołudniowych oglądali Miasto Królów Polskich.
Wszystkim uczestnikom dziękuję za udział w VI MZD 2017 a organizatorom w osobach: Michał Sowa i Monika Stefańczyk, składam wyrazy szacunku, uznania i podziękowania za wkład pracy w organizację tej wspaniałej imprezy.

Alexander (nie mylić z Alexandrionem) Gucwa

PS

Mam nadzieję, że miłość do tego rumuńskiego auta Dacia, do Rumunii i Polski, w dalszym ciągu wpisze się w kalendarz imprez i już w niedługim czasie będziemy mogli wspólnie bawić się na kolejnym zlocie samochodów Dacia!

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ - kliknij

Spotkanie autorskie z Robertem Biedroniem

4 września 2017 r. przy pełnej sali widzów, w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Stanisława Gabryela w Gorlicach, odbyło się spotkanie autorskie z Robertem Biedroniem.
Spotkanie dotyczące książki „Pod prąd”, będącej wywiadem-rzeką przeprowadzonym przez Magdalenę Łyczko z Prezydentem Słupska, poprowadziła Joanna Kalisz-Dziki Dyrektor MBP w Gorlicach. Wydarzenie cieszyło się z dużym zainteresowaniem gorliczan, którzy chętnie zadawali pytania i aktywnie uczestniczyli w rozmowach.

Gorlice Robert Biedroń odwiedził w związku z VI Spotkaniem progresywnych prezydentek i prezydentów, burmistrzów i burmistrzyń w Gorlicach w dniach 2-4 września.
Robert Biedroń - absolwent politologii i nauk społecznych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Konsultant organizacji praw człowieka w Polsce i za granicą. Jest pomysłodawcą i prezesem Kampanii Przeciw Homofobii. W 2011 roku wybrany na posła ziemi gdyńsko-słupskiej. Robert Biedroń – polski polityk, działacz na rzecz osób LGBT i publicysta. Założyciel i w latach 2001–2009 prezes Kampanii Przeciw Homofobii, od 2011 do 2014 poseł na Sejm VII kadencji, od 2014 prezydent Słupska.

Jak mówi o sobie: „Jestem chłopakiem z Krosna, któremu często idąc pod prąd udaje się spełniać swoje marzenia. Liderem, który umie prowadzić dialog i pociągać za sobą ludzi. Synem, bratem, kolegą i w końcu też partnerem Krzyśka. Człowiekiem kochającym i szanującym naturę, z empatią patrzącym na los zwierząt. Politykiem, który kocha Polskę, stawia na zrównoważony rozwój, nowoczesne, uczciwe państwo dające równe szanse każdemu, wspierające edukację i kulturę, zapewniające bezpieczeństwo i rozwój. Ale przede wszystkim jestem i zawsze będę sobą, Robertem Biedroniem.”

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ