W Lipnicy Wielkiej odsłonięto pomnik lotników brytyjskich.

W miejscowości Niecew w pobliżu Lipnicy Wielkiej i Wojnarowej w gminie Korzenna, pow. Nowy Sącz, Młp, 5 sierpnia 1944 r. zestrzelony został brytyjski samolot Halifax FS-S (JP-162) ze 148 Dywizjonu Specjalnego Przeznaczenia, który bazował na lotnisku w Brindisi - Włochy. Powracający wówczas po dokonaniu zrzutu w okolicy Miechowa dla żołnierzy AK samolot Halifax został zestrzelony przez niemieckie myśliwce. Pilot James Girvan McCall i dwóch strz. pokł. załogi: sgt Clifford Aspinall i sgt John Frederick Cairney Rea zginęło, czterech pozostałych - F/O Phillip James Anderson (RCAF), Sgt Robert Orlando Peterson (RCAF), Sgt Alan Jolly i Sgt Walter Charles Underwood – zdołało wyskoczyć z samolotu na spadochronach i dzięki pomocy mieszkańców oraz partyzantów zdołało się uratować. W 1945 r. wrócili do Wielkiej Brytanii.

Przy pięknej pogodzie 30 września 2018 r. o godz. 14.00 w malowniczej miejscowości Lipnica Wielka, na dziedzińcu odremontowanego Dworu rozpoczęły się uroczystości związane z odsłonięciem pomnika siedmiu brytyjskich lotników w ramach 100. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości. Uroczystość rozpoczęła się od Mszy św. polowej w intencji Ojczyzny i wszystkich, którzy walczyli o jej niepodległość, koncelebrowana pod przewodnictwem infułata ks. dr Władysława Kostrzewy z Tarnowa w asyście czterech księży. Po Mszy św. setki zgromadzonych osób przemaszerowało pod pomnik, z udziałem Kompani Reprezentacyjnej Straży Granicznej i Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej. Odegrano hymn Polski, Wielkiej Brytanii i Kanady

(…) "nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak dużo tak nielicznym". - mówił wójt Leszek Skowron, parafrazując słowa brytyjskiego premiera Winstona Churchilla i podkreślając, że o ofierze krwi nie można zapomnieć. Rodziny lotników RAF, którzy oddali życie na polskiej ziemi, decyzję samorządowych władz Gminy Korzenna o budowie pomnika poświęconego ich bliskim przyjęły z wdzięcznością. „Dzisiaj czcimy alianckich lotników Halifaxa JP162. My, ich bliscy, jesteśmy wdzięczni Polakom, a zwłaszcza Wam drodzy mieszkańcy za to, że pamięć o nich żyje i dzięki pomnikowi żyć będzie nadal. Moja wdzięczność dla każdego z Was nie zna granic, a w imieniu bohaterskich lotników Halifaxa i ich bliskich – dziękuję” – mówiła Rosemary Edmeads, córka stg Johna Fredericka Cairneya Rae, która od lat gromadziła informacje o swoim ojcu, tragicznym locie i pozostałych członkach załogi.

Po tych wystąpieniach dokonali odsłonięcia pomnika a następnie przez księży poświęcony, odczytany został Apel Pamięci przez mł. chor. SG Piotra Górszczyka z Ka O S G w Nowym Sączu i oddano trzy krotne salwy honorowe i…. w tym czasie zjawiła się niespodziewanie EILEEN FRASER – córka Flt. Lt. Jamesa Mc Calla – pilota i dowódcy tej załogi. Przybyła w towarzystwie swojego wnuka Paula Frasera. Złożono kwiaty pod pomnikiem i zapalono znicze. Gdy rodziny poległych, samorządowe władze, parlamentarzyści, mieszkańcy Lipnicy Wielkiej i delegacje reprezentujące inne środowiska oddały część bohaterom, nad miejsce uroczystości nadleciał samolot. Zrzucona z góry wiązanka kwiatów była podziękowaniem dla tych, którzy z narażeniem życia zrzucali przed laty pomoc walczącym z hitlerowskim okupantem.

Gospodarze gminy Korzenna zdecydowali, że dla pomnika upamiętniającego lotników miejscem bardziej godnym niż pole przy gospodarstwach będzie dziedziniec zabytkowego dworu w Lipnicy Wielkiej. Pomnik jest dziełem artysty mieszkającego w gminie Korzenna i jest oddalony około kilometra od miejsca upadku Halifaxa.

Po tej części uczestnicy uroczystości obejrzeli widowisko sceniczne pt. „Witaj jutrzenko swobody” przygotowane przez uczniów szkoły w Lipnicy Wielkiej, Szkoły Muzycznej I stopnia w Korzennej oraz Zespołu Regionalnego "Lipniczanie" i „Mali Lipniczanie”. Po tym widowisku nastąpiły przemówienia zaproszonych gości, głos zabrał m.in. Prezes Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP w Krakowie płk pil. Stanisław Wojdyła, wręczył Rosemary książkę ,,100 lat lotnictwa wojskowego w Małopolsce – 1918 – 2018” wraz z piękna dedykacją, zaś Aleksander Gucwa swoją książkę pt. ,,Odwaga i nadzieja” przekazał wójtowi Leszkowi Skowronowi a dzień wcześniej Rosemary. Nasze Stowarzyszenie wystawiło poczet sztandarowy (Szczepan Kurpisz) aż siedmiu członków wzięło udział w tej pięknej patriotycznej uroczystości. Z Koła gorlickiego uczestniczył Aleksander Gucwa, Kazimierz Sacha i Dariusz Duran.

Kolejnym punktem programu, było otwarcie odrestaurowanego dworu na którym to terenie został usytuowany pomnik. Dwór którego budowę rozpoczął Antoni Długoszowski a dokończył syn Antoniego, Jan Kanty. Następnie dworek trafił w ręce Kantego Bolesława Długoszowskiego, herbu Wieniawa. Później jego pseudonim konspiracyjny. Wieniawa był adiutantem Marszałka Józefa Piłsudskiego, generałem brygady WP, medykiem, dyplomatą, poetą, dziennikarzem, pochodził z pobliskiej Bobowej. W latach późniejszych odsunięty na boczny tor, gdzie na Kubie był przedstawicielem rządu polskiego na uchodźctwie. Niestety 1.07.1942 roku popełnił samobójstwo w Nowym Jorku. Pochowany 03.07.1942 r. na cmentarzu Calvary II w Nowym Jorku, ekshumowany i 15.09.1990 r. pochowany w kwaterze Legionów Polskich na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Końcowym akcentem całej uroczystości było otwarcie dworku. Bardzo piękna i interesująca ceremonia otwarcia dworku. Przed schodami do dworku ustawiono pniak i trzy powrozy zagradzające wejście, należało siekierą jednym uderzeniem przeciąć powrozy. Dokonali tego wójt gminy Korzenna, główny wykonawca remontu dworku i ….. nasz Prezes SSLW (patrz galeria zdjęć) przeciął siekierką powróz. Po przecięciu powrozów seniorzy Krakowskiego Oddziału zostali poproszeni na wypasioną kolację zakończoną miejscową okowitką.

Organizatorzy przygotowali także wystawę poświęconą załodze samolotu Halifax JP 162, pokazy lotnicze grupy Cellfast Flying Team, prezentację sprzętu wojskowego. Były także grupy rekonstrukcyjne, stoiska regionalne, park zabaw dla dzieci, kuchnia polowa z wojskowa grochówką.

Niestety zrezygnowaliśmy z ostatniego punktu programu, czyli zabawy tanecznej, jako że ceremonia uroczystości zaczęła się o 14-tej, a była już godzina 19 00, zważywszy że do meczu finałowego Mistrzostw Świata w piłce siatkowej Polska - Brazylia pozostało zaledwie dwie godziny (Victoria!!) Myślę że staliśmy się Stowarzyszeniem bardziej rozpoznawalnym i z autorytetem, gdyż poproszono nas o uczestnictwo w kolejnej uroczystości w miejscowości Kocina (Świętokrzyskie), gdzie będzie uroczystość z odsłonięcia obelisku upamiętniająca miejsce kolejnej katastrofy z okresu drugiej wojny światowej.
A co z obeliskiem na Bulwarach Lotników Alianckich w Krakowie?

Odsłonięcie pomnika załogi Halifax JP-162 w Lipnicy Wielkiej - część I - kliknij

Odsłonięcie pomnika załogi Halifax JP-162 w Lipnicy Wielkiej - część II - kliknij

Wróć do newsów