|Katastrofa Lotnicza w Banicy - Krzywej||Kapitan nawigator Franciszek Omylak - nr sł. P-2043||Podporucznik pilot Kazimierz Widacki - nr sł. P-2708 (703841 poprzedni) ||Ppor. bombardier Konstanty Dunin-Horkawicz - numer służbowy P-2484||Podporucznik strzelec Tadeusz Mroczko - nr sł. P-2703||Sierżant mechanik pokł. Wilhelm Balcarek - numer służbowy - 780000||Sierżant radiooperator Jan Ozga - nr sł. 705033||Sierżant strzelec pokładowy Józef Skorczyk - nr sł.705778||Co pisze prasa||Galeria||Historia szkoły w Bodakach (Przegonina)|

Katastrofa Lotnicza w Banicy - Krzywej

 Na wzgórzu przy szosie do Krzywej znajdował się pomnik siedmiu lotników.
Napis na pomniku brzmiał:,,Pamięci 7 lotników Polskich nieznanego nazwiska niosącym z Włoch pomoc dla powstańców Warszawy poległym w Banicy we wrześniu 1944 r, w 25 rocznicę śmierci". Społeczeństwo Powiatu Gorlickiego.

( na tablicy błędnie podano wrzesień 1944 oraz nieznani lotnicy).

40-to letni pomnik w dniu 12 czerwca 2009 r. został rozebrany, w tym samym miejscu powstał nowy i w 65 rocznicę zestrzelenia Halifaxa tj. 28 sierpnia 2009 r. nastąpiło uroczyste odsłonięcie.

swiss replica watches Wieczorem 27 sierpnia 1944 r. załoga ppor pilota Kazimierza Widackiego, wystartowała na swoje piąte zadanie z Włoch. Wystartowała na wypożyczonym samolocie HP Halifax FS-P (JP-295) w składzie:

dowódca - ppor. pilot Kazimierz Widacki , kpt. nawigator Franciszek Omylak , ppor. bombardier Konstanty Dunin - Horkawicz , ppor. strzelec pokładowy Tadeusz Mroczko , sierżant mechanik pokładowy Wilhelm Balcarek , sierżant radiooperator Jan Ozga , sierżant strzelec pokładowy Józef Skorczyk

Od chwili startu w bazie nie odebrano żadnych sygnałów. 1586. Eskadra Specjalnego Przeznaczenia (ang. 1586 Special Duty Flight) powstała na bazie rozwiązanego 31 marca 1943 r. Dywizjonu 301
Jednostka ta złożona była z polskich załóg z Eskadry "C" 138 Dywizjonu RAF bazującego wówczas w Tempsford. Siedem polskich załóg tworzyło eskadrę "C" w strukturze brytyjskiego dywizjonu. Reszta załóg Dywizjonu 301 przeszła do innych polskich dywizjonów bombowych, głównie Dywizjonu 300.
Głównym zadaniem Eskadry było dostarczanie cichociemnych, a także zasobników z bronią i lekami dla oddziałów walczących w konspiracji. 4 listopada 1943 polska jednostka została usamodzielniona – wyłączona ze składu 138 Dywizjonu, przebazowana na lotnisko Sidi Amor koło Tunisu, przemianowana na 1586 Eskadrę Specjalnego Przeznaczenia i podporządkowana dowódcy 334 Skrzydła Specjalnego Przeznaczenia. Na wyposażeniu miała 3 samoloty Halifax Mk II i 3 B-24 Liberator.
Od 22 grudnia 1943 r. bazą eskadry jest lotnisku Campo Cassale w Brindisi.(Włochy) Stąd odbywały się loty bojowe nad Polskę i inne kraje okupowane. W 1944 eskadra uczestniczyła między innymi w lotach nad powstańczą Warszawę. 15 września 1944 Naczelny Wódz nadał eskadrze nazwę wyróżniającą "Obrońców Warszawy" 7 listopada 1944 r. 1586. Eskadrę przekształcono z powrotem w 301 DB

Eskadra miała własne maszyny, jednak do tego lotu załoga dowódcy ppor. K. Widackiego dostała pożyczony ze 148 Special Duties Squadron (148 Dywizjon Specjalnego Przeznaczenia RAF) samolot Handley Page H.P. 59 HALIFAX B Mark II Series 1A. Nosił oznaczenia indywidualne FS-P (JP 295)(FS to litery rozpoznawcze 148 dywizjonu), (samoloty o numerach seryjnych od JP220 do JP338 wyprodukowano pomiędzy lutym a czerwcem 1944 r. w LAPG )(London Aircraft Production Group).
Samolot w wyniku walki został zestrzelony o godz.2.33 przez nocnego niemieckiego myśliwca JU-88C/G dowodzonego przez Oberfeldwebela (Sierżant sztabowy) Rudolfa Düdinga z 1/NJG 100 (Nachtjagdgeschwader - nocny pułk myśliwski)

Szczątki porozrywanych i popalonych części ciał pochowano przez miejscową ludność w miejscu katastrofy (Niemcy zabronili pochówku na cmentarzu) Po przejściu frontu w marcu 1945 r. ciała(szczątki) złożono w dwóch trumnach na cmentarzu we wsi Krzywa.

Polegli w Halifaxie II FS-P (JP295): dowódca ppor. pil. Kazimierz Widacki, kpt. naw. Francisz ek Omylak, ppor. bomb. Konstanty Dunin-Horkawicz, sierżant rtg. Jan Ozga, sierżant. mech. pokł. Andrzej Balcarek, ppor. strz. Tadeusz Mroczko oraz sierż. strz. Józef Skorczyk.

Po wojnie nie zidentyfikowano miejsca upadku samolotu ppor. K. Widackiego i długie lata przyjmowano, że zaginął w Morzu Adriatyckim, zaś pod Banicą rozbiła się załoga kpt. Pluty. (patrz - katastrofa lotnicza w Olszynach) W 1980 r. dokonano ekshumacji szczątków na cmentarzu w Krzywej i przeniesiono je do Krakowa na cmentarz wojskowy Wspólnoty Brytyjskiej (Rakowice), wiążąc je z brakującymi dwoma ciałami z katastrofy w Olszynach.
Pionierami poszukiwań szczątków Halifaxa byli w latach 90-tych Pan Michał Kręc, Marcin Danielewicz, Tomasz Sikorski oraz Szymon Serwatka, w latach 1996 - 1999 bracia Piotr i Andrzej Olejko. Katastrofą lotniczą Liberatora z Olszyn w sposób profesjonalny zajmował się dr Andrzej Mężyk.

 To oni na łamach prasy lotniczej przedstawili informacje wskazujące, że w rzeczywistości w Banicy rozbił się Halifax a w Olszynach Liberator. Przeprowadzone w 2006 r. badania archeologiczne wykazały bezspornie, że istotnie miały miejsce dwie różne katastrofy.

We wrześniu 2006 r. grupa eksploracyjna kierowana przez dr Krzysztofa Wielgusa z Politechniki Krakowskiej dokonała prac eksploracyjnych w rejonie Olszyn i Banicy. Znalezione w Banicy szczątki samolotu przekazano do Muzeum RAF w Hendon celem ich identyfikacji. Samolot z Banicy to oczywiście ewidentnie Halifax FS-P (JP-295). Wszystkie fragmenty Halifaxa wróciły do Gminy Sękowa. W Zespole Szkolno - Przedszkolnym w Sękowej powstanie jeden z punktów ekspozycyjnych Małopolskiego szlaku Historii Lotnictwa - powiedział Krzysztof Wielgus. ZOBACZ TU

Myśliwcy